Od samotności po sens życia
- To, co życiu nadaje sens
- Na początku była samotność
- Spotkanie z Przyjacielem
- Dar przyjaciela - darem życia
- Sens życia
- Pozostawić ślad Miłości
- Przyjazny Sopot
- Medjugorie-spełnione marzenie
- Z Wojskiem do Lourdes
- Śladami Św. Franciszka z Asyżu
- Pielgrzymka opolska
- Rekolekcje - Siłą Jego Potęgi
- Moja rehabilitacja
- Przyjaciel doda Ci skrzydeł
- Wolontariat
Tu możesz podzielić się swoimi odczuciami i przemyśleniami
Będę wdzięczny za każdą Twoją wypowiedź.
Zachowane w sercu i na fotografiach



Komentarze
trafiłem na Twoją stronę całkiem przypadkowo i przeczytałem jednym tchnieniem kilka podstron, bo nie mogłem się oderwać. Bardzo się cieszę, że przełamałeś strach, słabości i obawy. Twoje teksty są dla mnie budujące: otwierają umysł, pozwalają spojrzeć głębiej w siebie, zatrzymać się w pędzie codzienności, zadać sobie kilka trudniejszych pytań i wymagać od siebie odpowiedzi. Dziękuję i będę tu częściej zaglądać. Krocz z radością przez życie!
Cudowna strona Wspaniałego Człowieka :)
Bardzo się cieszę ,że na nią trafiłam ... czytanie jej pozwala mi bardziej zrozumieć czym jest przyjaźń .
Będę tu zaglądała częściej :)
Pozdrawiam serdecznie Jacku - Joanna :)*
Wiele musiałem stracić i wiele złego w życiu zrobić by zrozumieć czym jest przyjaźń. Przez 35 lat mojego życie nie zauważałem wokoło innych ludzi. To był mój świat, to był mój teatr. Wszystko wokoło służyło tylko jednemu celowi - by mi było dobrze.. A wszystkich którzy postępowali inaczej niż ja chciałem - traktowałem jak wrogów. Innych - tolerowałem.
Odrzuciłem także Boga. Przeszkadzał mi i jak uważałem nie był do niczego potrzebny.
Gratuluję pomysłu. Naprawdę ciekawa strona. Myślę że będę tu częściej wpadał.. :):)
Zawsze powtarzam przyjaciołom którym pomagam w walce z chorobą ( alkoholizmem) - że trzeźwiejącego poważnie człowieka można poznać po tym że ma przynajmniej jednego trzeźwego nie uzależnionego przyjaciela :) Ja mam to szczęście - jest nim moja żona. Ale wielu z nas ma gorzej - lata egoizmu, manipulacji i zakłamania pozostawiają za sobą krwawy ślad.. ślad naznaczony cierpieniem, bólem, złością, strachem. I nie tylko u nas - ale i wszystkich którzy się nami spotykają.
Ale dzisiaj jest sposób i na moją chorobę :):)
Pozdrawiam serdecznie i wiele pogody ducha życzę.
Jerzy
ps. pozwolę sobie polecić tę stronę kilku osobom które akurat z samotnością nie umieją sobie poradzić...
niespodzianek . Moją pierwszą decyzją jest fakt,że piszę do Ciebie . Jestem pewna , że właśnie z ciebie należy brać przykład . JESTEŚ WIELKI !!! . TAK !!!
Ja właśnie 8 stycznia 2012 wchodzę w wiek 50 lat.
Nie zdawałam sobie sprawy,że to nastąpi tak szybko. Przebiegłam te swoje lata, przez ostatnie 10 lat czułam się jakbym leciała na karuzeli,która nie może się zatrzymać. Bywało różnie - raz na wozie , raz pod wozem . Ale zawsze uważałam Siebie na " szczęśliwca" ..... mam męża , cudownych synów . Jednak brakowało mi czegoś do tego spełnienia . Zawsze jak tylko mogłam starałam się pomagać ludziom . Ta pomoc stała się takim moim motorem , napędem ,żeby trwać , żeby żyć . To,że trafiłam na Twoją stronę uważam za spełnienie jednego z moich marzeń .. właśnie na taką postać - na takiego człowieka czekałam . Ty sprawiłeś , że uwierzyłam nie tylko w to co robię , ale również nadałeś sens mojemu życiu i moim postanowieniom w pomaganiu , w niesieniu uśmiechu , słońca tym najbardziej potrzebującym . Ja wiem,że właśnie jestem na ziemi po to aby pomagać . Marzę o tym aby móc się z Tobą spotkać osobiście . ZAPRASZAM DO ŚRODY ŚLĄSKIEJ .
Czekam na informację , Już dzisiaj życzę w Nowym 2012 Roku spełnienia marzeń i zawsze słonecznych dni . Twoja przyjaciółka Margerita.
Agata z Torunia
Kanał RSS z komentarzami do tego postu.